Niepokalanów, 22 XI 1938
Maryja
Kochany Ojcze Gwardianie,
Grosze na powrót br. Iwona już wystarane i wysłane. Z przykrością co prawda, bo ludzie nie na to dają ofiary odejmując sobie nieraz dosłownie od ust, ale trudno.
N. O. Prowincjał nie dojedzie do Szanghaju z innymi naszymi misjonarzami 19 grudnia, bo ma zamiar zbadać jak obecnie się ma sprawa z Amalam (Niepokalanowem) w Indiach [1]. Najwyższy bowiem już czas, by i tam MI i "Rycerz" się rozpoczął.
Kiedy Niepokalana pozwoli już nie drugi czy trzeci, ale gdzieś setny Niepokalanów, jako centralę krajową dla coraz nowych narodów założyć?...
Jej to sprawa. Niech Ona sama kieruje.
Na razie kończę, bo roboty sporo.
Z prośbą o modlitwę przed Niepokalaną, bym Jej nie zawadzał.
W świętym O. Franciszku
br. Maksymilian M-a Kolbe [2]
[Adres na karcie] Rev[erend] P. Samuel Rosenbaiger / Franciscan Fathers OMC / "Seibo no Kishi" / Nagasaki 196 Hongochi / Nippon, Asia via Siberia
Przypisy
[1] Sprawa Amalam (Niepokalanowa w Indiach) - zob. Pisma OMK II nr 392, 393, 394. W swym sprawozdaniu pisał o. Anzelm Kubit z Ernakulam do Niepokalanowa 15 XII 1938: "Nam właśnie chce dać ks. Arcybiskup [Attipetty] tylko terenu 6 morgów, na którym trzeba zbudować klasztor, i to ma być - wszystko. Budowa wprawdzie tu tania. [...] Trzeba się przygotować, że maszynę drukarską i wszystko przynależne trzeba kupić, dom czy klasztor wystawić, na wydawnictwo również łożyć. [...] Na razie, gdybyśmy wzięli, trzeba by jednego lub dwóch ojców i ze dwóch-trzech braci. Ojciec jeden musi umieć po angielsku, [...] a drugi po malajsku. Upatrujcie i przygotowujcie kandydata. [...] Miejsce na rozwinięcie pracy może najstosowniejsze, bo na Wybrzeżu Malabarskim jest prawie 2/3 katolików Indii, a malajskim językiem umie do 10 milionów. [...]"- zob. Wiad. z Prow. 9(1939)2-3.
[2] Własnoręczny podpis.



