Niepokalanów, 13 XII 1938
[Przekład polski]
Maryja!
Drodzy Współbracia,
Sprawa Niepokalanej, której od początku naszego serafickiego Zakonu bronili, którą rozwijali i propagowali nasi poprzednicy, jest również naszą sprawą i nie można od niej odstąpić [1].
Bardzo dobrze czynicie, Drodzy Współbracia, że teraz w Kolegium pielęgnując sprawę Niepokalanej w sobie i w otoczeniu, przygotowujecie się do pozyskiwania w przyszłości wielu dusz dla Chrystusa Pana nie inaczej jak przez Niepokalaną, Pośredniczkę wszystkich łask.
W Rycerstwie Niepokalanej starannie należy rozróżnić dwie rzeczy: istota i rzeczy nieistotne. Do istoty nie należy taka czy inna forma organizacyjna, lecz samo poświęcenie samego siebie Niepokalanej, poświęcenie bezwarunkowe i bezgraniczne. Miłość ku Niepokalanej aż do promieniowania na zewnątrz, aby dusze z otoczenia zapalały się tym ogniem, czyli pozyskiwane były Niepokalanej.
Forma organizacyjna jest oczywiście dobra i pożyteczna, czy to będzie forma pobożnego związku, czy nadto sodalicji, czy jakaś inna, ale nawet bez żadnej formy na pewno może być ktoś gorliwym rycerzem MI. Jasne jednak jest, że jeżeli kto nie spełni formalności koniecznych, związanych z należeniem do pobożnego związku, nie będzie uczestniczył w odpustach, chociaż z drugiej strony odpusty nie należą do istoty MI.
Niepokalana chciała również ulokować prymarię MI w Kolegium Międzynarodowym [2], aby młodzież całego naszego Zakonu miała sposobność poznania MI i aby w miarę sił mogła współpracować w jej rozszerzaniu.
W Polsce Niepokalana zechciała powołać do życia centralę już bardziej rozwiniętą, gdyż mającą formę konwentu [3]. Jeśli chodzi o środki - to bardziej rozwinęło się wydawnictwo, a ostatnio w święto Niepokalanej [4] zaczęła również działać własna radiostacja nadawcza. Na razie mała i słaba, lecz za kilka miesięcy będzie czterokrotnie wzmocniona, a potem znowu czterokrotnie. Razem będzie 16 razy silniejsza. Pracuje ona na fali 41,2, na razie w każdą niedzielę przez jedną godzinę.
W końcu chciałbym prosić o modlitwę, aby Niepokalana pomimo naszych ułomności raczyła coraz bardziej rozwijać swe dzieło i w Rzymie, i w Polsce, i wszędzie na całym świecie.
W świętym Ojcu. Franciszku
br. Maksymilian M-a Kolbe



