Odp.: Lettere 1960, 468-469
Niepokalanów, 11 II 1939
[Przekład polski]
J[ezus] M[aryja] J[ózef] Fr[anciszek]
Mój Drogi Bracie!
Nie musi się odczuwać nabożeństwa, aby je mieć naprawdę. Pozwólmy się prowadzić Bożej Opatrzności, która najlepiej pokieruje krokami każdego. My zakonnicy mamy jeszcze wielką łaskę św. Posłuszeństwa, przez którą dobry Bóg daje nam poznać swą Wolę.
We wszystkich trudnościach wewnętrznych i zewnętrznych kierujmy się św. Posłuszeństwem, a na pewno zawsze zwyciężymy. "Vir oboediens loquetur victoriam", to znaczy "mąż posłuszny będzie opiewał zwycięstwo", mówi Pismo święte [Prz 21,28]. Następnie uciekajmy się do naszej Mamusi niebieskiej, a Ona nigdy o nas nie zapomni.
Pomódl się czasem za nas w Niepokalanowie, gdzie jest nas ponad 750 osób, abyśmy zawsze czynili wolę Niepokalanej.
W św. Ojcu Franciszku
Br. Maksymilian M. Kolbe



