Kop. kalk. maszynopisu: AN. Jedna karta jednostr. zapis.
[Niepokalanów,] 29 X 1940
Drogie moje Dzieci,
Niech Niepokalana wynagrodzi za modlitwy i życzenia z okazji imienin.
Różne tu chodziły wieści, toteż ucieszyłem się, że szereg imion braci jednak długi. Nie mogę się tu dopatrzeć br. Chryzostoma [1], czyby go tam nie było? A może chwilowo tylko nieobecny? Z braci nowicjuszy Japończyków brakuje też br. Antoniego Kawaguchi i Józefa Nishiguchi. Za to figuruje br. Alojzy, którego nazwiska nie potrafię odczytać [2]. W schematyzmie było jeszcze dwóch aspirantów, czy obecnie są jeszcze? [3] A jaka obecnie liczba [a] w Małym Seminarium Misyjnym? [4] - Chętnie bym kilka słów i po japońsku dołączył, dla braci tubylców, ale cenzura wymaga języka wyłącznie polskiego lub niemieckiego.
Do listu ogólnego dołączona była kartka podziurkowana [5], ale bez podpisu, więc nie wiem, komu mam za nią podziękować, ale Niepokalana to wie i to wystarczy.
Serdecznie też dziękuję br. "Seniorowi" japońskiemu "Akaihigie" [6] za miły list w języku kurpiowskim po oba stronach karty. Zapewne teraz już br. Zeno więcej mówi po japońsku ustami niż rękami, jak to było przedtem.
Nic się nie dzieje bez Bożej wiedzy i Bożego dopuszczenia, a Pan Bóg nic nie dopuszcza, co by się nie mogło i nie powinno na większe dobro obrócić, byleśmy tylko my ze swej strony nie zaniedbali niczego [b] z naszych obowiązków.
U nas dopiero połowa mieszkańców mogła powrócić, gdyż duża ilość znajduje się poza granicą wschodnią, skąd bardzo trudno uzyskać zezwolenie na przejazd. Mniej jest trudności ze strony Rzeszy.
Świeżo otrzymałem wiadomość o śmierci o. Placyda Garczyńskiego w dniu 8 września br. Na razie tylko tyle, bo już wieczór, a jeszcze dziś chciałbym zacząć rekolekcje doroczne, bo wspólnie ze wszystkimi przed Niepokalanym Poczęciem trudno by było dobrze odprawić, jak zwyczajnie przełożonemu domu. Dlatego usuwam się na ten czas do lasku [7].
W św. O. Franciszku
[O. Maksymilian M-a Kolbe]
Przypisy
[1] Br. Chryzostom Chudzicki w tym czasie przebywał jeszcze w Mugenzai no Sono, ale już wtedy zamierzał wyjechać do Stanów Zjednoczonych - zob. Pisma OMK IV, 821 przyp. [4].
[2] Br. Alojzy najprawdopodobniej nazywał się Kato.
[3] W tym czasie byli jeszcze.
[4] W Małym Seminarium Misyjnym było 80 chłopców.
[5] Nie wiadomo, co miała oznaczać (informacji 2-5 udzielił br. Henryk Borodziej).
[6] japońskiemu "czerwonobrodemu" - aluzja do brody br. Zenona Żebrowskiego.
[7] Dom Zdrowia w Lasku, należący do Niepokalanowa. OMK odprawił tam rekolekcje 1-8 XI 1940 włącznie - zob. "Dzienniczek mszalny" OMK 273.



